Jesienne łowy zestawami spinningowymi Mikado

Opublikowany przez: Kamil Zaczkiewicz

Jesteś na Mikado / Testy

Udostępnij artykuł na:

October 30, 2014

Jesienne łowy zestawami spinningowymi Mikado

Koniec roku to dobry czas na wędkarskie eskapady i świetna okazja do zmierzenia się z okazowymi drapieżnikami. W chłodniejszej wodzie, bogatej w tlen, ryby aktywnie poszukują pożywienia celem zgromadzenia zapasów przed zbliżającą się zimą. Obumiera znaczna część roślinności, udostępniając nam wiele nowych łowisk. To czas na spotkanie z dużą rybą i na taką powinniśmy się przygotować i uzbroić. Poniżej przedstawiam kilka zestawów ze stajni Mikado, które ze sobą zabieram, w zależności od wytypowanego łowiska i pożądanych gatunków ryb.

7

 

Wędziska.

Łowisko: Rzeka

Cel połowu: Boleń.

Pomimo, iż łowienie boleni kojarzy nam się z wiosenno-letnimi wyprawami, jesień jest również dobrym czasem na połów tej ryby. Szczególnie dużych egzemplarzy. Przynęty prowadzimy jednak nieco wolniej i głębiej, gdyż przy niskich temperaturach próżno szukać drobnicy przy powierzchni, a więc i drapieżniki schodzą w głębsze rejony. Na jesienne rapowanie przeznaczyłem sprawdzony na początku sezonu Nihonto Medium Spin 300cm 5-25g.

5

Kij, dzięki swej długości, pozwoli na daleki rzut przynętą, a dzięki głębokiemu ugięciu zamortyzuje odjazdy dynamicznie walczącej ryby.

Łowisko: Rzeka.

Cel połowu: Sandacz/Szczupak.

Jesień to moja ulubiona pora zarówno na „mętnookie”, jak i „kaczodziobe”. Poza pojedynczymi wypadami, wcześniejszą część sezonu poświęcam kleniom i boleniom, a zębate pozostawiam sobie na chłodniejsze miesiące. Do połowu tych ryb w rzece używam z reguły gum, czasem w poszukiwaniu szczupaków, sięgam po błystkę wahadłową. Łowiąc z opadu, wybieram kije szybkie i mocne, gdyż z powodu uciągu nierzadko zmuszony jestem sięgnąć po obciążenia rzędu 25-30g.  Łowiąc z brzegu wybieram nieco dłuższe wędzisko i jest to Inazuma Flash Zander.

1

Kij o długości 240cm i górnej granicy rzutowej 30g, znakomicie obsługuje używanego zazwyczaj Fishuntera na główkach 15-30g. Kij świetnie przenosi drgania i sygnalizuje opad przynęty, z drugiej strony radzi sobie z silnymi rybami w trudnych, rzecznych warunkach.

Łowisko: Zbiornik zaporowy.

Cel połowu: Sandacz/Szczupak/okoń.

W poszukiwaniu drapieżników odwiedzam również wody stojące. Tam, z racji braku uciągu i często mniejszej głębokości, wybieram wędki delikatniejsze, gdyż zastosowane obciążenia są mniejsze, niż np. podczas połowu w rzekach. W zależności o zastosowanych przynęt, a także metod połowu, zabieram ze sobą dwa wędziska. Jedno, Inazuma X-Plode Zander do 22g do połowu na niewielkie koguty, gumy i błystki, a także Inazuma Flash Perch przeciągania ciężarka po dnie w metodzie bocznego troka.

3

Oba wędziska mimo, iż podobne do siebie, mają zupełnie inne właściwości, co zresztą ująłem w ich testach. Dysponując zestawami na obu tych wędziskach, jestem w stanie sprawnie żonglować dostępnym wachlarzem przynęt i możliwościami ich prezentacji. Myślę, że do tego grona dołączy jeszcze Nihonto TT Zander, o którym pisałem w poprzednim tekście. Pierwsze testowe wypady pokazały, że to wędzisko zdecydowanie warte uwagi.

 

Kołowrotki.

Od używanych kołowrotków nie wymagam cudów. Kołowrotek ma równo układać linkę i mieć precyzyjny hamulec walki. Musi także charakteryzować się akceptowalną kulturą pracy, jednak dwa poprzednie wymagania są dużo istotniejsze. Do wymienionych wyżej kijów dokręcam kołowrotki w rozmiarze 3000-4000. Z posiadanych kołowrotków Mikado używam najczęściej Commandera 3006 FD, oraz Airspace’a 3008 FD.

4

Na wiosennych łowach boleni sprawdził się także model Rotunda 4008 FD i wiem, że w razie potrzeby będę mógł na niego liczyć. Istotną zaletą wymienionych wyżej kołowrotków jest fakt, że świetnie współgrają z używanymi przeze mnie wędkami, zestawy są odpowiednio wyważone i nawet wielogodzinne łowienie nie męczy ręki.

 

Linki.

Od pewnego czasu zapanowała moda na plecionki. I ja po części tej modzie uległem, bo jak na razie nie wynaleziono lepszej linki do łowienia z opadu. Czy na agrafce wędruje guma, czy kogut, czy też błystka w poszukiwaniu szczupaka, na szpuli kołowrotka nawijam plecionkę, np. X-Plode.

6

Najlepiej w agresywnym kolorze fluo, który ułatwia obserwację linki nad powierzchnią wody. Oprócz niej, na szpuli mam również bardzo gładką i miękką plecionkę Nihonto Octa Braid.

2

Wyjątkiem są połowy boleni, przy których wciąż używam żyłki. Branie i tak ciężko przegapić, gdyż przynęty nigdy nie puszczamy w swobodny opad i w tej sytuacji amortyzacja, jaką zapewnia rozciągliwa żyłka, jest jej ogromną zaletą. Przy okoniach również byłem zdecydowanym zwolennikiem żyłek, aczkolwiek zdarza się, że sięgam po najcieńszą plecionkę, którą kończę długim przyponem z cienkiej żyłki.

Zaproponowany przeze mnie sprzętowy asortyment został przeze mnie wielokrotnie sprawdzony w boju i w razie wypadu na konkretne łowisko z nastawieniem na dany gatunek, wybieram tylko odpowiednie zestawienie. Z ich użyciem udało się już złowić wiele pięknych ryb i wierzę, że kolejne to tylko kwestia czasu, czego i Wam serdecznie życzę w końcówce tego, jak i nadchodzących sezonach.

Z wędkarskim pozdrowieniem
Kamil Zaczkiewicz

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy
bannery
bannery
AOE
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner