Podsumowanie sezonu 2020 Wojtka Młynarczyka.

Opublikowany przez: Wojciech Młynarczyk

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

February 12, 2021

Podsumowanie sezonu 2020 Wojtka Młynarczyka.

To był kolejny dobry rok w barwach Mikado. Pomimo kryzysu spowodowanego pandemią spędziłem mnóstwo czasu nad wodą i złowiłem wiele pięknych ryb. Miałem również okazję przetestować masę nowości, których część będziecie mieli okazję zobaczyć już wkrótce na sklepowych półkach.

image

Zacznijmy jednak od samego początku, czyli od pierwszych, wiosennych dni marca. Zawsze lubiłem wyzwania, dlatego też sezon 2020 postanowiłem rozpocząć z grubej rury, czyli na wodzie PZW. Krótka nocka poprzedzona jednym nęceniem zakończyła się świetnym wynikiem w postaci dwóch karpi na macie. Ryby może nie były okazałe, ale za to bardzo mile widziane po tak długiej, zimowej przerwie. 

image

Po dobrym starcie spodziewałem się tylko lepszych efektów, jednak ryby potrafią zaskakiwać i tak też było w tym przypadku. Karpie zachowywały się mocno chimerycznie i rzadko odwiedzały moją stołówkę. Pojawiły się natomiast ich azjatyccy kuzyni, którzy nie omieszkali przetestować mojego sprzętu. Amury nigdy nie były celem moich wypraw, dlatego niech nikogo nie dziwi, że mój tak zwany personal best to zaledwie 12kg. Jak się okazało, wynik ten był łatwy do pobicia. Wystarczyło trochę zmienić podejście i nastawić się właśnie na te trawożerne torpedy. Nęcenie ziarnami i kontrastujące przynęty na sprawdzonych przyponach typu Ronnie Rig, poskutkowały dwoma ponad 12kg wiosennymi amurami.

image

Ze względu na słabe żerowanie karpi, postanowiłem jednak zmienić łowisko i sprawdzić jak nowe kije poradzą sobie w typowo rzutowym łowieniu. Na majowe zasiadki wziąłem w obroty niezwykle lekkiego Spoda M-ka NG z podpiętym Lentusem LTD i postanowiłem przetestować, ile rzutów pełnym Spombem wytrzyma taki zestaw. 

image

Po dwóch godzinach ciągłego nęcenia z wędki zostałem zmuszony skapitulować. Nowy sprzęt mnie pokonał i bez zająknięcia miotał kilogramy kukurydzy w oddalone łowisko. Grube nęcenie pozwoliło mi po raz drugi w tym sezonie pobić swoje amurowe PB. Na mojego Noctis X’a usiadła piękna, dzika torpeda. Myślę, że nie muszę opisywać jak wyglądała ta walka.  Każdy, kto kiedykolwiek holował dużego amura, wie, że ta ryba dostaje świra pod samym brzegiem. Połamane podbieraki, zerwane zestawy i mokre nogi to często spotykane komplikacje związane z podebraniem tej niesamowicie silnej ryby. Na szczęście w moim przypadku wszystko przebiegło dobrze, a nowy podbierak z serii M-ka wytrzymał. Na matę trafił przepiękny egzemplarz ponad 14kg Azjaty.

image

W lecie skakałem po swoich miejscówkach, łowiąc pojedyncze ryby, aż w końcu postanowiłem spróbować rzeczy prawie niemożliwej, a na pewno bardzo trudnej. Na celownik obrałem nową wodę, pełną zatopionych drzew, korzeni i gęstej roślinności. Szczerze mówiąc 2 lata zbierałem w sobie odwagę, aby w końcu spróbować sił w tym podwodnym lesie. 

image

Sondowanie i pierwsze zasiadki potwierdziły mnie w przekonaniu, że zarówno wędkowanie z rzutu jak i hol z brzegu są niemożliwe. Woda przepełniona jest twardymi zaczepami i jedyna nadzieja na udaną walkę to potyczka z pontonu. Rainbow to przy tym pikuś. 

image

Z rybami nie było źle, już pierwsze nocki przyniosły brania i niewielkie karpie na macie. Jednak mimo dobrego żerowania, miałem problemy z udanym holem. Niezbędne było odpowiednie dobranie sprzętu do warunków łowiska, aby chociaż mieć szansę na fotkę z przyzwoitym miśkiem. Metodą prób i błędów doszedłem do odpowiedniej kombinacji przyponu, węzłów i całego zestawu. Z pełną odpowiedzialnością mogę polecić duże haki Grabber, które perfekcyjnie sprawdziły się w tak trudnych warunkach. Model ten nigdy mnie nie zawiódł, jest piekielnie mocny, a jego kształt idealnie penetruję wargę ryby, zostawiając tylko małą rankę. Nawet podczas długiego holu ze zluzowaną linką, ryby nie spadały z haka i pewnie trzymały się na przyponie. Drugim elementem, z którego jestem bardzo zadowolony, jest plecionka w otulinie Coated Braid 35lbs. Przy odpowiednim wiązaniu, przyponówka ta jest praktycznie niezniszczalna. Hol nawet dwudziestki na krótkiej lince, trzymanej w rękach, nie był w stanie uszkodzić zestawu zawiązanego z tego materiału. 

image

Ostatnim, ale chyba najważniejszym elementem była nowa strzałówka Snag Leader FC. Gdyby nie ta linka, nie wyholowałbym żadnej ryby z tego krzaczastego łowiska. Niezwykle odporna na przetarcia, pozwalała szorować po kołkach przez długie minuty, dając mi czas nie tylko na podpłynięcie do zaczepu, ale też na zlokalizowanie i rozplątanie, lub przecięcie i nowe przewiązanie zestawu za zaczepem. Rdzeń z żyłki mono, powłoka z fluorocarbonu to jest właśnie to, czego karpiarz potrzebuje na pełnym zawad łowisku.

image

Gdy dobrałem już odpowiedni zestaw i doszkoliłem się w walce nad podwodnym lasem, woda odkryła przede mną swoje karty. Od lata do późnej jesieni regularnie łowiłem piękne ryby powyżej 10kg, niektóre nawet po kilka razy. Gruba 15tka cztery razy pozowała do zdjęć, za każdym razem szokując mnie swoją kolejną obecnością.

image

Zwieńczeniem sezonu była wrześniowa zasiadka, podczas której złowiłem największą rybę roku 2020. Niesamowicie waleczny karp o wadze 21kg postanowił sprawdzić moje umiejętności w zaciekłej potyczce. Czterokrotne przewiązywanie plecionki w zaczepach podczas nocnego holu to nie lada wyzwanie. Jednak sprawdzony sprzęt, umiejętności i masa szczęścia pozwoliły mi cieszyć się tą przepiękną rybą, którą zapamiętam do końca życia.

image

Kolejne jesienne zasiadki przyniosły ochłodzenie, ale nie osłabiły apetytu moich rybich przyjaciół. Cykliczne nęcenie i nocne wypady owocowały walecznymi karpiami z dzikiego zbiornika. Przestawiając się na duże, bo aż 24 lub nawet 26mm kulki przesiewałem tylko te większe, ponad 10kg sztuki. Dopóki nie przyszły listopadowe przymrozki, moja miejscówka obdarowywała mnie rybami.

image

Pamiętam, jak pisałem zeszłoroczne podsumowanie sezonu, kiedy to miałem nadzieję, że kolejny, czyli właśnie 2020 rok będzie chociaż w części tak dobry, jak 2019. Może życzenie się spełniło i myślę, że biorąc pod uwagę średnią wielkość ryb i trudność łowiska, na którym je łowiłem, ten sezon był jeszcze lepszy niż poprzedni. Kontynuując tradycję, mam nadzieję, że następny mnie nie zawiedzie i będę miał okazję pochwalić się kolejnymi rybami złowionymi na sprzęt Mikado.

Skoro mowa o samym sprzęcie, to może wspomnę jeszcze, które produkty dedykowane na 2021 rok szczególnie przypadły mi do gustu podczas testów. Nie można przejść obojętnie obok nowego setu sygnalizatorów M-Bite. Świetny sprzęt mający wszystko to, co potrzebne na karpiowej zasiadce. Polecam zerknąć na osobny artykuł i video prezentację tego produktu, bo myślę, że będziecie zaskoczeni zarówno jakością, designem jak i przystępną ceną.

image

Kolejną pozycją wartą uwagi są dwie nowe rodziny wędek karpiowych Noctis X i M-ka NG. Oba modele charakteryzuje niezwykle niska masa, ogromna moc i rzutowa charakterystyka blanku. Szczególnie ciekawy jest nieco droższy Noctis X, kij wyposażony w osprzęt Seaguide i blank z carbonu 30T. M-ka NG natomiast to propozycja dla osób, które cenią sobie niespotykaną jakość w przystępnej dla portfela kwocie. Warto zwrócić uwagę przede wszystkich na wagę tych wędzisk i spróbować znaleźć jakiegokolwiek konkurenta, w choćby zbliżonym pułapie cenowym. 

image

Żeby nie zanudzać i zostawić coś na przyszłe artykuły, wspomnę jeszcze tylko o nowej rodzinie Enclave. Klasowe namioty, łóżka, fotele, bagaże i wiele innych produktów, wykonanych ze świetnych materiałów w charakterystycznym dla karpiowych marek designie. Miałem okazję zarówno tworzyć jak i testować tę serię i myślę, że jakość w stosunku do ceny jest po prostu genialna. Serdecznie polecam Wam sprawdzić produkty Enclave pod względem zarówno wykonania jak i użyteczności.

image

Kończąc już ten przydługi artykuł, życzę sobie i Wam udanego sezonu 2021. Połamania!

Udostępnij artykuł na:

Powiązane materiały

Sygnalizatory karpiowe M-BITE
27 January 2021

Sygnalizatory karpiowe M-BITE

Polecane produkty

M-KA NG Spod Marker

M-KA NG Spod Marker

Nowy kij z rodziny M-ka NG. Wersja Spod & Marker przeznaczona do nęcenia rakietą i badania głębokości łowiska. Cienki jak na kij do nęcenia blank o ogromnej mocy, uzupełniony w lekkie przelotki G-Micro i pewny uchwyt kołowrotka typu DPS.
Lentus LTD

Lentus LTD

Nowa odsłona legendarnego Lentusa. LTD to odświeżona wersja świetnego kołowrotka karpiowego wyposażonego w przekładnię ślimakową, szpulkę Long Cast i szybki hamulec typu Quick Drag. Wykończona w eleganckim czarnym macie z drapieżnym, czerwonym akcentem.
wróć do listy
bannery
bannery
AOE
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner