Pierwsza zasiadka 2020r.

Opublikowany przez: Maciej Szewczuk

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

April 7, 2020

Pierwsza zasiadka 2020r.

„Wiosna wybuchła mi prosto w twarz…” – a raczej takie miałem wrażenie.
Moja pierwsza zasiadka 2020 zdecydowanie nie była przypadkowa, to nie był spontaniczny wypad na ryby. Zaplanowałem ją precyzyjnie podczas zakończenia sezonu 2019, czyli już w okolicach listopada. Niestety czas biegł bardzo powoli, a zima, mimo że lekka, nadal dyktowała swoje warunki. Niska temperatura skutecznie ograniczała żerowanie karpi i nie zachęcała do pierwszego w tym roku wypadu.
W oczekiwaniu na wiosnę dokonałem przeglądu całego sprzętu – również drobnych akcesoriów, przynęt i zanęt. Zrobiłem odpowiednie zamówienia, tak aby wszystko było gotowe na nadchodzącą zasiadkę.

image


Sezon 2020 miałem rozpocząć jako tester Mikado Total Fishing, marki, która w wędkarskim światku jest mocno rozpoznawana, a karpiowa oferta szybko się rozrasta. Mam nadzieję, że moje doświadczenie i lata spędzone na połowie karpi będą przydatne w rozwoju tej prężnej firmy.
Wśród zamówionego sprzętu znalazło się kilka perełek, między innymi nowe kołowrotki M-ka LC 8007 FD oraz znane już na rynku krótkie i lekkie kije wyposażone w przelotki G-Micro - M-ka 10 ft 3 lbs. Czuje, że ten komplet spełni moje oczekiwania w 100%.

image

 

Czemu zdecydowałem się właśnie na te modele? Ze względu na warunki, w których zamierzam wędkować. Łowisko to niewielka, ogólnodostępna woda PZW, gdzie podstawowym sposobem połowu karpi jest wywózka i często hol z pontonu. Wiedząc jak trudna potrafi być potyczka z rybą w zaczepach, na kołowrotki nawinąłem plecionkę Octa Carp Black w rozmiarze 0.20mm, do której końca dowiązałem przypon strzałowy z nowego, testowanego Snag Leadera w kolorze transparentnym.
Zwieńczeniem moich zestawów były misternie przygotowane przypony, zawiązane na plecionce w otulinie Coated Braid Camo Brown 35 lb i hakach Terrority Wide Gape rozmiar 4.

image
image

 

 

Tak przygotowany 27 marca zacząłem pakownie samochodu, aby w sobotę o świcie ruszyć na umówione miejsce. Poranek był bardzo rześki, dlatego cieszyłem się, że zapakowałem graty niezbędne do wędkowania podczas zimnych nocy. Po dotarciu na łowisko, wypakowałem wszystko z auta, napompowałem ponton i wraz z całym sprzętem popłynąłem na miejscówkę. Tam spotkałem się z Wojtkiem, który spędził na łowisku już dwie doby. Sprawozdanie z poprzednich dni nie wskazywało na aktywność karpi czy amurów. Całkowity brak brań. Miejscówki mimo skromnego nęcenia drobnymi kulkami, nie były wyjedzone. Nawet drobnica nie wykazywała chęci żerowania.
Nie tracąc cennego czasu zabrałem się za wytypowanie miejscówek i przygotowanie wędek do wywózki. Za cel obrałem sobie lewą skrajną część zatoki ze sporą ilością zatopionych krzaków i drzew.

image

Po wypłynięciu przesondowałem dno i udało mi się namierzyć twardy, żwirowy blat na głębokości około 1,5m. Miejsce wyglądało interesująco i zdecydowałem się, że tam położę swoje zestawy. Przypony uzbroiłem w sprawdzone przynęty – na pierwszy założyłem tonącą kulka 15 mm o nucie krylowo-bananowej.

image

Na kolejny dwa orzechy tygrysie wypełnione wałeczkiem z pływającego korka.

image

Do każdego zestawu przygotowałem 5-6 kuleczek w wolno rozpuszczalnej siatce PVA, oraz garść pociętych kulek i kilka orzechów tygrysich rozrzuconych w obrębie łowiska.

image

Wędki wywiezione, miejscówki zasypane niewielką ilością zanęty, przyszedł czas na rozstawienie biwaku, ciepłą herbatę i pogawędkę z Towarzyszem zasiadki.

image

Niestety zarówno dzień, jak i chłodna noc nie przyniosły oczekiwanych brań. Po wspólnych przemyśleniach stwierdziliśmy, że czas żerowania karpi jeszcze nie nadszedł i należy poczekać 2-3 tygodnie aż temperatura wody się podniesie.
Pokonani, ale zadowoleni ze wspólnie spędzonego czasu nad wodą, zwinęliśmy biwak i zakończyliśmy tą nierówną walkę.
W obecnej sytuacji podyktowanej pandemią wirusa, nie wiem, kiedy przyjdzie mi znowu zasiąść na mojej ulubionej miejscówce. Mam nadzieję, że szybciej niż się spodziewam.

 

Udostępnij artykuł na:

Polecane produkty

M-KA

M-KA

Najwyższej klasy kołowrotek karpiowy, wyposażony w szpulę LC, ślimakowy posuw, karbonowe wykończenia, niesamowicie mocną przekładnię i precyzyjny hamulec Quick Drag. M-ka to maszyna, która nigdy nie zawodzi, nie ważne jak trudne są warunki połowu.
M-ka

M-ka

Nie wszystko złoto, co się świeci. Te słowa idealnie określają nasze nowe wędki, które są zwieńczeniem naszej kilkuletniej pracy nad tym projektem. Cała seria została mocno stonowana oraz zminimalizowana. Na blanku nie zobaczymy żadnych „krzykliwych” napisów, czy wielkich oznaczeń. Ciężar wyrzutu zo...
Octa Carp Black

Octa Carp Black

8-splotowa plecionka dedykowana do łowienia karpi na średnich i dużych dystansach. Miękka, pokryta powłoką P.T.F.E w technologii ThermoFuse, posiada niesamowitą wytrzymałość węzłową oraz odporność na przetarcia. Dodatkowo posiada znaczniki co 300 metrów.
Coated Braid AMC-CB

Coated Braid AMC-CB

Coated Braid to świetna plecionka w twardej otulinie. Bardzo uniwersalny materiał, który pozwala zawiązać każdy rodzaj przyponu, zarówno sztywny - antysplątaniowy, oraz po zdjęciu otuliny miękki czy kombinowany.
Territory Wide Gape

Territory Wide Gape

Haczyk, pierwszy element zestawu w drodze do złowienia ryby. Od jego jakości uzależnione jest pewne zacięcie ryby i późniejszy udany hol.Haki Territory, niesamowicie ostre, wykonane z japońskiej stali, która da wam spokój podczas holu każdej ryby. Dostępne w czterech wariantach, co pozw...
PVA siatka APV-METP18

PVA siatka APV-METP18

Przeznaczone dla karpiarzy siatki PVA pozwalają na dokładne nęcenie w miejscu połowu wszelkiego rodzaju przynętami, takimi jak kulki proteinowe, kukurydza, pellet, nasiona. Ułatwiają umieszczanie porcji zanętowych w łowisku, w bezpośrednim sąsiedztwie haczyka z przynętą.
wróć do listy
bannery
bannery
AOE
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner