O karpiu, który zainicjował mój mazurski sezon

Opublikowany przez: Adam Stomski

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

June 17, 2019

O karpiu, który zainicjował mój mazurski sezon

Łowienie karpi na nieznanych mazurskich wodach, nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. W innej części kraju (np. na południu Polski) koledzy po kiju już na początku wiosny chwalili się swoimi zdobyczami. Jeszcze inni łowią cały rok w podgrzewanych wodach. W mojej części regionu sezon karpiowy zaczyna się bardzo późną wiosną i kończy szybko, bo już wczesną jesienią. Nietuzinkowy klimat rejonu północno-wschodniego, niestety daje się we znaki i rybom, i wędkarzom.

image
image

Już kolejny rok z rzędu zima na Mazurach trwała znacząco długo. Późniejsze przymrozki, chłodne dni i deszcze skutecznie uniemożliwiały mi wyjazd na ryby. Mimo to, zaliczyłem dwie wczesne zasiadki, co zakończyło się spędzeniem siedmiu dni nad wodą bez jakiegokolwiek brania. Dlatego uznałem, że jest jeszcze za wcześnie na połów. Duże ryby spokojnego żeru nadal niechętnie pobierały pokarm, czekając aż woda się ogrzeje. Wiadomo, że nasze ulubione osobniki przepadają za wygrzewaniem się w promieniach wiosennego słonka. Na przełomie maja i czerwca pogoda diametralnie się zmieniła, przyszło gwałtowne ocieplenie i można powiedzieć, że nastało nieoficjalne lato. Ryby ruszyły do tarła. Mogłem obserwować ich poczynania od wczesnego świtu. Byłem wtedy na rybach pierwszą dobę, oczywiście bez brania, ale to mnie jeszcze nie zniechęcało, gdyż dwadzieścia cztery godziny to żaden wyznacznik. Ryby od drugiej rano intensywnie hałasowały i okupowały trzcinowiska oraz rozległe grążele w zatoce. Kiedy popłynąłem wywieźć zestaw po braniu dwukilogramowego lina, w stronę łódki skierowała się para olbrzymich karpi, zakręcając tuż przed rufą. Wstrzymałem na chwilę oddech. Cieszyłem się tym widokiem, jednocześnie martwiąc się, iż opuszczę łowisko bez kontaktu z rybą. Kładąc się jeszcze na małą drzemkę, rozmyślałem co dalej. Postanowiłem zebrać się rano do domu i dać karpiom spokojnie skończyć to, co zaczęły.

image
image

Pobudka, poranna herbata, spakowanie toreb, wyniesienie rzeczy z namiotu oraz odpięcie podłogi zajęło mi chwilę. Po godzinie byłem gotów pakować łódkę i płynąć na drugi koniec jeziora, gdzie pozostawiłem samochód. Wędki oczywiście zawsze zwijam ostatnie. ;-) Czekając na wyschnięcie namiotu, powoli zaczynałem myć od niego szpilki nad brzegiem jeziora. Nieoczekiwanie nastąpiło branie! Hol do brzegu skutecznie uniemożliwiały grążele i trzciny. Dlatego szybko wskoczyłem do łódki i zacząłem płynąć za rybą. Piękny i silny karp przeszył cały cypel trzcin i wypłynął w zatoce, gdzie z powodzeniem udało mi się zakończyć z nim walkę. Po zważeniu i oględzinach ryby, zrobiłem szybką sesję zdjęciową z samowyzwalacza i wypuściłem rybkę z powrotem do wody. Karp widać ewidentnie wytarty. Lekkie skaleczenie na boku, otarcia od trzcin, a także troszkę zapadnięty brzuch, co świadczyło o złożeniu ikry.

image
image

Moje plany, co do zasiadki raptownie się zmieniły. Zamierzałem spędzić nad wodą cztery doby, chciałem zjechać po pierwszej. Koniec końców postanowiłem zostać jeszcze jedną noc. Niestety, żaden karp nie uraczył mnie już jakimkolwiek braniem.

Zestaw, jakiego używałem podczas tego połowu to prosty przypon Multi Rig skonstruowany z haczyka Musa Territory nr 2, plecionki przeponowej Molia Sinking 0.45 lbs, pozycjonera haczyka Territory i rurki antysplątaniowej. Użyłem także plecionki Territory Gravis Leadcore o długości 1.5 m i wytrzymałości 35 lbs oraz krętlików i żyłki Nihonto Carp Fluo 0,35 lbs. Moje zestawy ulokowałem na wędziskach M-ka 3 lbs 10”, które zostały wyposażone w kołowrotki Lentus Speed Runner. Rybka skusiła się na kulkę o smaku kraba i GLM.

image

Wyżej opisane połączenie wybranych przeze mnie akcesoriów i sprzętu sprawiło, że podczas nagłego ataku dużej ryby, ani na chwile nie pomyślałem o jakichkolwiek słabych punktach mojego zestawu. Zaufanie do sprawdzonego sprzętu, to jeden z ważniejszych elementów udanej zasiadki.

image

Myślę, że jeszcze tydzień i na moich mazurskich wodach zacznie się prawdziwie pełny sezon karpiowy. Zaczną się intensywne żerowania i brania, bo już teraz woda w strefie przybrzeżnej nagrzała się w niesamowicie krótkim czasie do temperatury 25 °C. Każdy sezon rozpoczyna się inaczej i naprawdę ciężko wyczuć jest moment, kiedy możemy zacząć skutecznie łowić. Przebywanie nad wodą w każdej wolnej chwili, na pewno pomaga ustalić początek żerowania na danym łowisku oraz określić warunki, jakie tego roku na nim zapanowały. Należy jednak pamiętać, że każdy zbiornik jest inny i trzeba brać pod uwagę to, że nie wszystkie techniki sprawdzą się na każdej wodzie. Poznanie łowiska jest rzeczą wręcz podstawową, jeśli chodzi o skuteczne łowienie. Dopiero po tym można zabrać się za obieranie odpowiedniej taktyki i… wyciąganie najpiękniejszych okazów.

Uważam, że zawsze trzeba próbować. Trzeba być cierpliwym. Ten sport uczy pokory. Nie poddawajcie się! ;-)

Pozdrawiam.
Adam Stomski
Mikado Fishing Team

Udostępnij artykuł na:

Polecane produkty

Pozycjoner haczyka AMC-11681

Pozycjoner haczyka AMC-11681

Gumowe pozycjonery przydatne w większości przyponów karpiowych. Ich zadaniem jest wyprofilowanie łączenia haka z materiałem przyponowym. Podczas brania przyspieszają obrót haczyka ostrzem w stronę dolnej wargi, zwiększając szansę na udane zacięcie i hol.
Tuleja antysplątaniowa AMC-11517

Tuleja antysplątaniowa AMC-11517

Miękka, antysplątaniowa gumka zakładana na łączenie przyponu karpiowego z krętlikiem zestawu. Takie rozwiązanie skutecznie zmniejsza ryzyko splątań zarówno podczas rzutu, jak i w trakcie oczekiwania na branie.
M-ka

M-ka

Nie wszystko złoto, co się świeci. Te słowa idealnie określają nasze nowe wędki, które są zwieńczeniem naszej kilkuletniej pracy nad tym projektem. Cała seria została mocno stonowana oraz zminimalizowana. Na blanku nie zobaczymy żadnych „krzykliwych” napisów, czy wielkich oznaczeń. Ciężar wyrzutu zo...
Territory Musa

Territory Musa

Haki, które z powodzeniem możecie stosować na najbardziej wymagających łowiskach. Niesamowicie ostre, wykonane z japońskiej stali, która da wam spokój podczas holu ryby życia. Dostępne w czterech wariantach, dzięki czemu jesteście w stanie skonstruować każdy rodzaj przyponu. Pokryte teflonem, sprawd...
Mollia

Mollia

Plecionka przyponowa, zaraz po haczyku, to najważniejszy element zestawu typu "first contact". Jednak w przeciwieństwie do haka musi ona wytrzymać o wiele więcej. W grę wchodzą nie tylko wielkie przeciążenia, ale i wszelkie możliwe podwodne przeszkody, które mogą zakończyć nasz hol w ułamku sekundy....
Gravis

Gravis

Niesamowicie mocna linka posiadająca ołowiany rdzeń, który perfekcyjnie kamufluje nasz zestaw przed bardzo ostrożnymi rybami. Chroni karpia przed okaleczeniem, jak i nas przed wszelkiego rodzaju zaczepami na dnie. Leadcore to bardzo ważny element każdego zestawu karpiowego, dlatego nie może go zabra...
Krętlik AMA-A4002

Krętlik AMA-A4002

Pełna oferta krętlików, agrafek oraz systemów krętlik - agrafka. W naszym asortymencie, każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Szeroka gama rodzajów oraz rozmiarów pozwoli na dobór odpowiedniego produktu do wybranej metody połowu.
Nihonto Carp Fluo

Nihonto Carp Fluo

Żyłka ta została zaprojektowana, aby zapewnić dobrą widoczność nad wodą i wytrzymałość. Dedykowana do łowienia na większych odległościach, żyłka Nihonto fluo jest mniej rozciągliwa od naszej flagowej czarnej Nihonto Carp, dzięki czemu brania z dalekich odległości będą jeszcze lepiej sygnalizowane. J...
Lentus Speed Runner

Lentus Speed Runner

W odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku i nieskończoną ilość wiadomości, w końcu się udało! Z dumą przedstawiamy Wam Lentusa z wolnym biegiem. Wiele osób przekonało się do szybkiego hamulca, jednak jest grupa ludzi, która woli tradycyjny wolny bieg. Z szacunku do nich i tradycji wędkarstwa karpiowego,...
wróć do listy
bannery
bannery
AOE
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner