II zawody z cyklu Puchar Rybnika 2019

Opublikowany przez: Marcin Gruszczyński

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

October 30, 2019

II zawody z cyklu Puchar Rybnika 2019

Jak co roku z utęsknieniem czekam na spinningową jesień, a przełom października i listopada od trzech lat nieodzownie kojarzy mi się z niedzielami spędzonymi na „mitycznej” wodzie, jaką jest Zalew Rybnicki. W tym okresie rozgrywany jest tam cykl jednoturowych zawodów „Puchar Rybnika”. Dlaczego ta impreza tak bardzo mnie kręci? Odpowiedź jest banalnie prosta… jest to jedyna szansa na łowienie z jednostki pływającej w akwenie słynącym z olbrzymich ryb! Spośród drapieżnych gatunków dominują w tym zbiorniku sumy i sandacze. Kolejne rekordy Polski wąsatych drapieżników pochodziły właśnie z rybnickiej wody, a o sile, wielkości i kondycji żyjących tam sandaczy, przekonałem się na własnym łokciu już podczas pierwszego startu w 2017 roku. Nic więc dziwnego, że nie wyobrażałem sobie nie wziąć udziału w tegorocznej edycji. Niestety kalendarz nie był dla mnie łaskawy i pierwsze zawody musiałem odpuścić z powodu startu na „Szczecinek Trophy”, a że Mikado na tych rozgrywkach reprezentowały trzy teamy, nie było to aż tak bolesne.

27-go października wystartowaliśmy w dwie ekipy MFT - Marcin Walczyk i Czesław Walczyk oraz Mariusz Walczyk ze mną na pokładzie. Trzeba przyznać, że składy były tworzone w ostatniej chwili, ponieważ moja łódź nie wróciła jeszcze ze stoczni i nie mogłem wystartować na „Czarnej Perle”. Z Teamu Inazuma natomiast wypadł z powodu choroby Arkadiusz Chudy, który w parze z Mariuszem zdobył na Rybniku tydzień wcześniej bardzo dobre 7 miejsce. Ktoś kto obserwuje zmagania Mikado Fishing Team zauważy od razu, że składy załóg często rotują. Można śmiało stwierdzić, że taka jest nasza doktryna… Zawsze pracujemy na wynik Teamu Mikado, a rotacja składów pozwala nam lepiej się poznać, podpatrzeć różne techniki, uwierzyć w inne przynęty i sporo nauczyć od partnerów z łódki.

image
image

71 ekip zgromadzonych na starcie zawodów, Rybnik przywitał wietrzną i bardzo ciepłą, jak na tę porę roku, aurą. Temperatura powietrza już na porannej zbiórce osiągnęła 12 stopni Celsjusza i zapowiadał się bardzo ciepły i bezchmurny dzień. Nie wróżyło to zbyt dobremu żerowaniu sandaczy, a właśnie na te rybki ostrzyliśmy sobie apetyty. Tydzień wcześniej woda miała 18 stopni i ryby były rozproszone po całym zbiorniku. Na nic zdała się znajomość wody. Dało się też zauważyć, że nie zaburczało im jeszcze w brzuchach przed zimą, a przedłużający się okres ciepła zapowiadał podobną sytuację i w tę niedzielę. Jeszcze w sobotę nakreśliliśmy plan na krótkiej odprawie i ustaliliśmy, że Marcin z Czesławem zaczynają od szukania okoni, które mogą uratować wynik w przypadku braku sandaczy, a my z Mariuszem płyniemy sprawdzić, czy zedy odezwą się tam, gdzie były tydzień wcześniej. Sytuację komplikował wiatr, który osiągał w porywach do kilkunastu metrów na sekundę, więc subtelne łowienie na lekkiej główce nie wchodziło w grę. Napłynęliśmy na pierwsze wytypowane miejsce i po kilku rzutach na pokładzie zameldował się pierwszy sandacz Mariusza. Ryba wzięła na nową przynętę z arsenału Mikado – Real Fish 10 cm w kolorze płoci na 25 gramowej główce Jaws 4/0. Miara sędziów wskazała 70,02 cm…. Jest dobrze - pierwsze punkty!

image

Kolejne rzuty, zmiana przynęty i jedno branie na różowego Angry Cray Fish’a i… dłuuuga cisza. Zmiana miejsc nie przyniosła nam ryb i wtedy Marcin zameldował, że ma komplet okoni i zamieniamy się zadaniami. Meldunki Marcina i Czesława dały nam szansę wydłubania w półtorej godziny 7 okoni.

image

Ponieważ regulamin zawodów określa możliwość zgłoszenia 13 ryb z gatunków: sum, szczupak, sandacz, boleń i okoń, a brania tych ostatnich nagle się ucięły, postanowiliśmy pozostałe dwie i pół godziny poświęcić na szukanie czegoś grubszego. Istniała szansa, że zbliżające się załamanie pogody spowoduje, że sandacze otworzą pyski choćby na krótką chwilę. Drugie napłynięcie na pięciometrowy twardszy blat z pojedynczymi korzeniami dał nam drugiego sandacza. Tym razem mętnooki uderzył w M-Shada 14 cm, malowanego w okonia, a zaraz później na tym samym ustawieniu czekała miła 77-mio centymetrowa, wąsata niespodzianka! Wtedy zrozumieliśmy, że wynik może być naprawdę niezły.

image

Do końca tury zostało 30 minut, kiedy poczułem potężne branie w moją Magnę Mini 10 cm. Po zacięciu wiedziałem już, że będzie to ryba, po którą przyjeżdżam na Rybnik! Kamisori do 35 g wygiął się po rękojeść, a doholowana pod łódkę ryba nie chciała wstać z dna. I nagle luz… Wierzę w główki Jaws na hakach BKK, jak w nic… i niewiarygodne, żebym nie wciął tej ryby tym kijem, przy tak agresywnym walnięciu! Przecież chwilę wcześniej Mariusz przebił swojemu sumkowi taką samą główką tarkę na wylot… i to naszą flagową wklejką Kendo Shine do 22g!!! Oglądamy razem gumę i stwierdzamy jednogłośnie, że sandacz uderzył w przynętę od główki i mocno trzymając ją w zębach na szczękościsku, nie pozwolił się zapiąć. Zostały tylko półmilimetrowe ślady na ołowiu, przecięta guma i drżenie kolan. Po spłynięciu okazało się jeszcze przed ogłoszeniem wyników, że z rybami nie było rewelacyjnie. Z rozmów z załogami wynikało, że brały pojedyncze sandacze, sum 147 cm i trochę okoni. Nasze przeczucie potwierdziła oficjalna tabela!

image

Finalnie zawody zakończyliśmy na drugim miejscu, przegrywając tylko z załogą „Zander Team Bielsko Biała”, którzy złowili suma 147 cm i sandacza 72,4 cm. Na trzecim miejscu uplasował się „Dalton Force” z jedenastoma okoniami i dwoma sandaczami. Finalnie Marcin i Czesław zajęli 12 miejsce z kompletem okoni.

image

Świetne zawody, kolejna porcja doświadczenia w głowie i kolejne zmagania w przyszłą niedzielę. Tym razem liczę, że sandacze poczują ochłodzenie i odzyskają apetyt. To jednak tylko teoria, a w praktyce podchody zaczną się od nowa… i to jest piękne!

Marcin Gruszczyński
Mikado Fishing Team

Udostępnij artykuł na:

Zobacz galerię:

Polecane produkty

Główki Jaws Classic Jig

27477-glowki-jaws-classic-jig

Główki Jaws Classic Jig

Jak sama nazwa wskazuje są to bardzo klasyczne główki, jednak klasyczne nie znaczy przeciętne. Najwyższej jakości haki stanowiące solidną bazę dla tych główek to tylko pierwszy z niekwestionowanych atutów. Kolejnym jest niewielki haczyk zapewniający stabilne utrzymywanie się przynęty na swoim miejsc...
Angry Cray Fish / 350

30236-angry-cray-fish-350

Angry Cray Fish / 350

Jak powszechnie wiadomo, rak jest jednym z przysmaków wielu rodzajów drapieżników. Nasza nowa przynęta dzięki bardzo realistycznej budowie oraz zastosowaniu dłuższych i bardziej wyprofilowanych czółek skusi nawet najbardziej chimeryczne okonie czy sandacze.
Angry Cray Fish / 552

30238-angry-cray-fish-552

Angry Cray Fish / 552

Jak powszechnie wiadomo, rak jest jednym z przysmaków wielu rodzajów drapieżników. Nasza nowa przynęta dzięki bardzo realistycznej budowie oraz zastosowaniu dłuższych i bardziej wyprofilowanych czółek skusi nawet najbardziej chimeryczne okonie czy sandacze.
Angry Cray Fish / 554

30240-angry-cray-fish-554

Angry Cray Fish / 554

Jak powszechnie wiadomo, rak jest jednym z przysmaków wielu rodzajów drapieżników. Nasza nowa przynęta dzięki bardzo realistycznej budowie oraz zastosowaniu dłuższych i bardziej wyprofilowanych czółek skusi nawet najbardziej chimeryczne okonie czy sandacze.
Angry Cray Fish / 555

30241-angry-cray-fish-555

Angry Cray Fish / 555

Jak powszechnie wiadomo, rak jest jednym z przysmaków wielu rodzajów drapieżników. Nasza nowa przynęta dzięki bardzo realistycznej budowie oraz zastosowaniu dłuższych i bardziej wyprofilowanych czółek skusi nawet najbardziej chimeryczne okonie czy sandacze.
Angry Cray Fish / 557

30243-angry-cray-fish-557

Angry Cray Fish / 557

Jak powszechnie wiadomo, rak jest jednym z przysmaków wielu rodzajów drapieżników. Nasza nowa przynęta dzięki bardzo realistycznej budowie oraz zastosowaniu dłuższych i bardziej wyprofilowanych czółek skusi nawet najbardziej chimeryczne okonie czy sandacze.
Angry Cray Fish / 562

30248-angry-cray-fish-562

Angry Cray Fish / 562

Jak powszechnie wiadomo, rak jest jednym z przysmaków wielu rodzajów drapieżników. Nasza nowa przynęta dzięki bardzo realistycznej budowie oraz zastosowaniu dłuższych i bardziej wyprofilowanych czółek skusi nawet najbardziej chimeryczne okonie czy sandacze.
M-Shad / PERCH

34244-mshad-perch

M-Shad / PERCH

M-Shad to nowe dzieło projektantów Mikado na sezon 2019, stworzone w oparciu o ogromne doświadczenie czołowych spinningistów Mikado Fishing Team. Dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki skanowania i malowania 3D uzyskaliśmy niezwykle realistyczne odzwierciedlenie prawdziwej rybki na przynętach M-Sh...
M-Shad / PIKE

34245-mshad-pike

M-Shad / PIKE

M-Shad to nowe dzieło projektantów Mikado na sezon 2019, stworzone w oparciu o ogromne doświadczenie czołowych spinningistów Mikado Fishing Team. Dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki skanowania i malowania 3D uzyskaliśmy niezwykle realistyczne odzwierciedlenie prawdziwej rybki na przynętach M-Sh...
M-Shad / ROACH

34246-mshad-roach

M-Shad / ROACH

M-Shad to nowe dzieło projektantów Mikado na sezon 2019, stworzone w oparciu o ogromne doświadczenie czołowych spinningistów Mikado Fishing Team. Dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki skanowania i malowania 3D uzyskaliśmy niezwykle realistyczne odzwierciedlenie prawdziwej rybki na przynętach M-Sh...
Kamisori Zander

31364-kamisori-zander

Kamisori Zander

Kamisori Zander to specjalistyczne, sandaczowe wędki posiadające niesamowicie czuły blank i pustą szczytówkę (nie wklejankę), która idealnie ukazuje wszystkie ruchy przynęty oraz brania, jej sztywność zarazem pozwala na skuteczne podbijanie cięższych przynęt- gum i kogutów. Przelotki Fuji Alconite n...
Kendo Shine

31368-kendo-shine

Kendo Shine

Kendo Shine to nasza propozycja dla najbardziej wymagających spinningistów, poszukujących wędek o najwyższym stopniu zaawansowania technologicznego, które pozwalają łowić nawet duże drapieżniki na bardzo finezyjne przynęty. Zawodniczy charakter wędek Kendo Shine czuć od pierwszej chwili komponenty n...
wróć do listy