II Międzynarodowy Zjazd Testerów MFT CUP 2019

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

June 12, 2019

II Międzynarodowy Zjazd Testerów MFT CUP 2019

W dniach 8-11 czerwca 2019 nad Zalewem Sulejowskim miało miejsce wydarzenie, podczas którego w jednym miejscu udało nam się zgromadzić osoby związane z marką Mikado. Ponad 60 osób z 7 krajów przez cztery dni wspólnie łowiło, testowało sprzęt i doskonale się bawiło!
Chcąc zorganizować zjazd osób związanych z marką Mikado, trzeba brać pod uwagę kilka czynników:
- będzie dużo osób
- towarzystwo będzie międzynarodowe
- spotkanie musi odbyć się nad wodą i trwać przynajmniej kilka dni.
Uwzględniając powyższe, najlepszym wyjściem było zorganizowanie zawodów – w końcu to sprawdzone rozwiązanie sprzed roku.

Areną zmagań #MFT był zbiornik Sulejowski – wymagający, ale potrafiący nagrodzić cierpliwość wędkarzy. Z uwagi na fakt zgromadzenia w jednym miejscu osób łowiących na co dzień na bardzo różnych łowiskach i różnymi technikami, musieliśmy uzgodnić formułę, która usatysfakcjonuje każdego, a zarazem nie spowoduje zbędnych komplikacji przy podliczaniu wyników. Tym sposobem, karpiarze i osoby łowiące na method feeder znaleźli się we wspólnej kategorii gruntowej, a spinningiści i sumiarze w kategorii „ryby drapieżne”. W wydarzeniu wzięli udział reprezentanci Polski, Czech, Słowacji, Estonii, Rosji, Rumunii i Ukrainy. Towarzyszyła nam również telewizja Fishing&Hunting oraz przedstawiciel magazynu Tackle Trade World.

Pierwsi zawodnicy zjawili się nad zalewem już w sobotę, aby odbyć poranny trening, większość dotarła jednak na popołudniową odprawę. Pomimo planowanego rozpoczęcia zawodów w niedzielę wczesnym rankiem, ciężko było się oprzeć pokusie i rozmowy o rybach trwały do nocy.
Pierwszy dzień zawodów przywitał nas pełnym słońcem i wysoką temperaturą. Wiedzieliśmy, że idealne warunki do plażowania nie są wymarzoną pogodą na całodzienne wędkowanie. Nikt tu jednak nie zamierzał rezygnować i tuż po sygnale rozpoczynającym turę, łódki ruszyły na upatrzone wcześniej miejsca. Zestawy gruntowe od dawna były już w wodzie, bo zawody dla methodowców i karpiarzy rozpoczęły się już w sobotę w nocy. Na stanowiskach gruntowych szybko zaczął dominować Wojtek Młynarczyk, który zaczął łowić ładne leszcze. Spinningiści nie mogli się natomiast pochwalić nadmiarem ryb, padły pojedyncze sandacze, ale wynik ten był daleki od oczekiwań i możliwości zgromadzonych zawodników.

Druga tura przyniosła jedną zasadniczą zmianę – wszyscy przekonali się, że konieczne jest zastosowanie kremu do opalania z wysokim filtrem i czapek z daszkiem! Tak, słońce ostro dawało w kość zarówno łowiącym, jak i rybom, które były zaskoczone nagłym wzrostem temperatury wody oraz wysokim nasłonecznieniem. Na stanowiskach gruntowych wszyscy wiedzieli już, że ryb trzeba szukać daleko od brzegu, a przewagę osiągały osoby, które łowiły karpiówkami, choć niekoniecznie karpie.;-) Goniące za drapieżnikami łódki, przemierzały jezioro Sulejowskie w poszukiwaniu dobrze rokujących miejsc. Podwodne górki, blaty, nagłe spadki, okolice trzcin… Do tego najróżniejszego rodzaju przynęty, sposoby ich prowadzenia, techniki… Nie dało się ustalić klucza, którego zastosowanie gwarantowałoby sukces. I nie pomogły tu nawet szerokie konsultacje, które były dozwolone, a wręcz narzucone przez regulamin zawodów. W końcu pomimo rywalizacji, gramy na co dzień w jednej drużynie.
Wspomniane konsultacje przeciągnęły się do późnej nocy, a najbardziej dociekliwi dyskutowali podobno do świtu.

Drugi dzień zawodów w zasadzie nie różnił się od pierwszego, słońce operowało tak samo mocno, a #MFT pełne nadziei ruszyło nad wodę. Drapieżniki zachowywały się tak samo chimerycznie jak podczas pierwszego dnia, jednak zarwana noc, poświęcona na wyminę doświadczeń, skutkowała coraz częstszymi zgłoszeniami ryb. Oprócz sandaczy, w końcu pojawiły się szczupaki, okonie, a nawet piękny boleń złowiony przez Stefana Stoica z Fishing&Hunting. Kropkę nad „i” postawiła Ania Lasota, która w drugiej turze złowiła przekraczającego metr suma.

W methodzie oraz karpiu sytuacja nie uległa większym zmianom. Wszyscy starali się łowić możliwie daleko od brzegu, a Wojtek stale powiększał przewagę.

O 19.30 główny sędzia zawodów Marcin Gruszczyński ogłosił, a w zasadzie odtrąbił zakończenie zawodów i rozpoczęły się wielkie przygotowania do uroczystości wręczenia nagród. W tym roku zwycięzcy oprócz pamiątkowych statuetek, otrzymali również czapki ze złotym, srebrnym oraz brązowym haftem, którymi mogą posługiwać się do kolejnych zawodów – łatwo rozpoznacie ich nad wodą.;-)

A teraz miło nam ogłosić, że zwycięzcami II Międzynarodowych zawodów #MFT CUP 2019 zostali:

Zawody gruntowe:
I miejsce Wojciech Młynarczyk Polska
II miejsce Milan Kosior Słowacja
III miejsce Dan Sumanaru Rumunia

Zawody spinningowe:
I miejsce Piotr Piasecki Polska
II miejsce Anna Lasota Polska
III miejsce Adrian Turcu Rumunia

Największe ryby zawodów:
Największy leszcz – Wojciech Młynarczyk Polska
Największy sum – Anna Lasota Polska
Największy sandacz – Piotr Piasecki Polska
Największy szczupak – Piotr Piasecki Polska
Największy boleń – Stefan Stoica Rumunia
Największy okoń – Marcin Walczyk Polska

Udostępnij artykuł na:

Zobacz galerię:

wróć do listy