Godzinny rekonesans ze Speedo

Opublikowany przez: Michał Jandura

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

July 1, 2019

Godzinny rekonesans ze Speedo

Sezon na drapieżniki na Zalewie Czorsztyńskim dopiero się zaczął, więc jako nienasycony spinningista korzystam z każdej sposobności, by wybrać się na ryby. Tym razem zdecydowałem się na szybki wyskok tuż przed pracą. Pogoda 16 czerwca była naprawdę piękna od samego świtu do godzin popołudniowych. Potem, jak to nieraz bywa na tym nieobliczalnym zbiorniku, szybko zmieniła się w „gniew podhalańskiego regionu”.

Prowadzone przeze mnie obserwacje zbiornika, z których wynikało, że jest w nim podwyższony stan wody, oraz doświadczenie z wyjazdu podczas rozpoczęcia sezonu, delikatnie demotywowały mój zapał. Zastanawiałem się czy jest sens wyruszać na tak krótki czas, ponieważ istniała dość realna szansa na to, że powrócę z niczym. Jednak ostatecznie uznałem, że każda chwila spędzona nad wodą to dawka pozytywnej energii na cały dzień i niewzruszony średnimi warunkami, ruszyłem na łowisko.

Po wypłynięciu zauważyłem od razu, że wiatry z poprzedniego dnia mocno zmieszały wodę, a temperatura obniżyła się o niemal 2 stopnie. Ryby już nie były ustawione w toni, jak ostatnio. Postanowiłem sprawdzić w pierwszej kolejności swoje miejsca, które dały mi w tamtym roku wiele ładnych ryb. Po przepłynięciu „drewnianej ściany”, na głębokości 8m pojawiły się piękne łuki. Uznałem, że to niemal idealna głębokość, mając na uwadze ostry kant, który w tym miejscu schodzi aż do 15 metrów.

Na wodzie pusto. Zero jednostek pływających w odległości 400 metrów, co nie będę ukrywał, niezwykle mnie zadawalało. Dno w tym miejscu jest bardzo mieszane, dlatego uznałem, że zbadam je przy pomocy wędki Sicario. Jej wyczulony blank pomagał mi poznać każdy kawałek podłoża, dzięki czemu mogłem ocenić jego twardość oraz wyobrazić sobie, na jakiej linii mogą znajdować się drapieżniki.

Połów zacząłem od jednej z moich ulubionych przynęt, mianowicie gumy Speedo. Podczas oddawanych rzutów czułem kilka bardzo delikatnych brań, ale niestety żaden sandacz nie chciał przyłożyć się do porządnego ataku. Zdecydowałem się na zmianę gramatury z 8 na 12 gram. Ten zabieg szybko przyniósł oczekiwany efekt. Poczułem na wędce pierwsze, mocne uderzenie. Niestety zaraz po tym spad i… stratę ryby.

Zdarza się i tak, więc w ogóle się tym nie zamartwiałem. Po paru rzutach znów zmieniłem rozmiar gumy, tym razem jednak na mniejszy. Okazało się, że ten wybór był słuszny i pierwszy sandacz zameldował się na pokładzie. Choć jego rozmiar nie był zbyt imponujący, cieszyłem się z widoku koleżki, z którym nie miałem szans spotkać się przez cały, długi pozasezonowy czas.

image

Zaraz po nim na pokładzie ulokował się następny mętnooki z podobnego rocznika. Podczas jego pierwszego ataku nie zdążyłem dobrze wciąć haka i myślałem, że już jestem na straconej pozycji. Jednak żarłoczny sandacz szybko zdecydował się na kolejny skok po przynętę i tym razem już nie dałem mu szans na ucieczkę.

image

Czas dobiegał końca, więc zdecydowałem się na przysłowiowy ostatni rzut po rybę. Pod samą łódką poczułem niesamowite szarpnięcie. Moje wyobrażenia już kreowały sandacza – giganta, jednak praca ryby szybko sprowadziła mnie na ziemie. Tym razem na Speedo skusił się szczupak. Zdrowy i gruby 60-tak pokazał, że w tym zbiorniku drzemie mocny potencjał i tego gatunku.

Ucieszony i przede wszystkim usatysfakcjonowany, skierowałem się do brzegu znów ze szczupakiem na koncie, ale tym razem również bogatszy o sandacze. Ten krótki wyjazd bardzo zmotywował mnie do dalszych wypraw i pokazał, że liczy się nie tylko taktyka, ale i umiejętność szybkiego dostosowania się do zmiennych warunków oraz wiara w sprawdzone przynęty.

Speedo forever. ;-)

Pozdrowienia
Michał Jandura
Mikado Fishing Team

Tematyka: sandacz, spinning,

Udostępnij artykuł na:

Polecane produkty

Sicario M

Sicario M

Jak stworzyć wędkę, która będzie subtelna, ale jednocześnie piekielnie szybka i z dużym zapasem mocy? Odpowiadamy – połączyć najwyższej jakości blank na bazie carbonu 40T, uzbroić go w komponenty z najwyższej półki z uchwytem Fuji SKSS na czele oraz wykończyć go minimalistycznie gwarant...
Speedo / 345

Speedo / 345

Przynęta, która podobnie jak Nihonto również posiada żebrowany korpus, jednak w odróżnieniu od niej jest węższa i posiada zwężony ogonek, dzięki czemu praca jest nieco mniej agresywna, a bardziej naturalna. Mniejszy rozmiar w testach okazał się zabójczo skuteczny na okonie. Przynęta, która podobnie ...
Speedo / 359

Speedo / 359

Przynęta, która podobnie jak Nihonto również posiada żebrowany korpus, jednak w odróżnieniu od niej jest węższa i posiada zwężony ogonek, dzięki czemu praca jest nieco mniej agresywna, a bardziej naturalna. Mniejszy rozmiar w testach okazał się zabójczo skuteczny na okonie. Przynęta, która podobnie ...
Speedo / 342

Speedo / 342

Przynęta, która podobnie jak Nihonto również posiada żebrowany korpus, jednak w odróżnieniu od niej jest węższa i posiada zwężony ogonek, dzięki czemu praca jest nieco mniej agresywna, a bardziej naturalna. Mniejszy rozmiar w testach okazał się zabójczo skuteczny na okonie. Przynęta, która podobnie ...
Speedo / 350

Speedo / 350

Przynęta, która podobnie jak Nihonto również posiada żebrowany korpus, jednak w odróżnieniu od niej jest węższa i posiada zwężony ogonek, dzięki czemu praca jest nieco mniej agresywna, a bardziej naturalna. Mniejszy rozmiar w testach okazał się zabójczo skuteczny na okonie. Przynęta, która podobnie ...
wróć do listy
bannery
bannery
AOE
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner