Drop Shot - ABC

Opublikowany przez: Piotr Duda

Jesteś na Mikado / aktualności

Udostępnij artykuł na:

April 23, 2017

Drop Shot - ABC

Przygoda z Drop-Shot’em na łowiskach, których wędkuję trwa już dobre kilka lat. Z roku na rok odkrywam coraz to różniejsze możliwości sprzętowe oraz techniki prowadzenia przynęty.

Dzisiaj opowiem w kilku słowach o sprzęcie jakiego używam do delikatnego spinningu.

 

Wędzisko

Po wielu nieudanych próbach z Drop-Shot’em dochodziłem do kolejnych wniosków, a mianowicie co robię źle i dlaczego moja technika prowadzenia może nie odpowiadać rybom. Pierwsze kroki stawiałem z wędką o wklejonej szczytówce i ciężarze wyrzutowym do 14g, długości 245cm. Ta próba skończyła się porażką… Szczytówka za bardzo się poddawała pod obciążeniem i nie można było przynęcie nadać właściwej pracy, a nie mówiąc już o zacięciu w tępo. Niestety była zbyt delikatna na podbicia przynęty. Kolejnym wędziskiem była typowa szczupakówka z głębokim, parabolicznym ugięciem o ciężarze wyrzutowym w przedziale 10-30g, długości 230cm. Powoli coś zaczęło wychodzić, ale jednak w dalszym ciągu nie była to wędka, która w 100% odpowiadałaby moim wymaganiom. Po roku łowienia doszedłem do wniosku, że jednak trzeba znaleźć coś lżejszego, bardziej finezyjnego, a za razem super szybkiego. Kilka poprzednich prób dało mi do myślenia, że typowe wędki okoniowe jak i szczupakowe nie są do końca idealne pod moją technikę łowienia. A może tak lekka sandaczówka? Dlaczego nie!

Kolejny raz przewiązanie zestawu i wstępna próba z plecionką o grubości 0,14mm. Do trzech razy sztuka mając nadzieję, że ta zmiana wyjdzie na dobre oraz będzie strzałem w dziesiątkę. Wybór padł na Kamisori Zander 198cm do 18g. Wędzisko posiadające niesamowicie czuły blank oraz pustą szczytówkę (nie mylić z wklejanką), która perfekcyjnie ukazuje wszystkie ruchy przynęt jak i brania. Jest to bardzo lekki kij, lecz dla niektórych może wydawać się za delikatnym jeżeli chodzi o połów większych ryb takich jak szczupak czy sandacz. Krzyżowy oplot na wędzisku daje wzmocnienie i mogę Was zapewnić, że poradzi sobie z naprawdę dużymi okazami. Pierwsze wrażenia przerosły moje oczekiwania. Ciężarek o wadze 20g idealnie mogłem prowadzić po dnie. Każdy kamyk, patyk czy inną przeszkodę na dnie było pięknie czuć w samej rękojeści. Pierwsze brania potwierdziły teorię, a mianowicie były widoczne na szczytówce jak i czuć było pstryki w dolniku. Wędzisko o rodzaju typowo sandaczowym idealnie w tępo zacinało ryby, dzięki sztywnemu dolnikowi. Szczytowa praca wędki świetnie trzymała zapięte okonie oraz amortyzowała w trakcie holu. Bardzo dużą zaletą Kamisori jest piórkowa waga, dzięki czemu możemy bez żadnego wysiłku łowić nawet wiele godzin.

2

 

Kołowrotek

Kołowrotek jest nierozłącznym elementem wędziska. Jaki pod Drop-Shot’a? Odpowiedź jest prosta – taki, żeby wyważył nam wędzisko w sposób, aby nie leciało ono nam do przodu. Środek ciężkości musi być idealnie dobrany. Sprawdzamy go w miejscu, gdzie trzymamy klasycznie wędzisko. Kładziemy na jednym palcu i oceniamy co się dzieje z wędką. Każde odchylenie w dół lub w górę wskazuje nam na zły dobór kołowrotka. Dlaczego jest to takie istotne?  Przeciążając wędzisko dużym kołowrotkiem tracimy czucie, na którym nam bardzo zależy, a co wiąże się w jakimś stopniu z naszą skutecznością. Moim zdaniem dłoń oraz nadgarstek bardziej się męczy po kilkugodzinnym łowieniu. Do swojej wędki na Drop Shot’a używam kołowrotka Sicario o rozmiarze 3007 FD, bądź modelu La Vida 4006 FD, który jest nowością na obecny rok. Oba te modele to połączenie prostoty i elegancji. Niezawodny i odporny na przeciążenia mechanizm jest bardzo istotny. Lekka konstrukcja oraz płynna praca kołowrotków ułatwi nam wybieranie luzu pomiędzy wędziskiem, a końcem zestawu.

 5

6

Zestaw

Drop Shot jest bardzo skuteczną techniką na leniwe okonie. Zestaw montuje się bardzo łatwo, a jest podobny do łowienia na boczny trok, lecz w tym przypadku wszystko znajduje się na jednej lince. Na końcu mamy ciężarek o okrągłym kształcie, a nieco wyżej znajduje się haczyk ułożony prostopadle do żyłki/plecionki. Do zawiązania haczyka używam węzła o nazwie palomar. Jest on dość prosty i w szybki sposób można się go nauczyć. Technika ta bardzo dobrze sprawdza się z łodzi, ale coraz więcej wędkarzy próbuje swoich sił również i z brzegu. Bardzo przypomina łowienie spod lodu na mormyszkę, bądź też na pilkery z kutra. Skuteczność tej metody opiera się na łowieniu w trudnych miejscach, gdzie występują kamienie, krzaki, gałęzie czy zwalone pod wodą drzewa. Idealnie sprawdza się na wodach stojących, ale można na nią łowić również i w rzekach, choć wtedy Drop Shot ustawia się inaczej względem wędziska oraz wędkującego. Podczas łowienia główną rolę odgrywa nasz nadgarstek! Po zarzuceniu dajemy przynęcie spokojnie opaść na dno i w tym momencie zaczyna się cała zabawa. Zaczynamy delikatne podrygiwanie szczytówką, tak aby nasz ciężarek nie odrywał się od dna, a delikatnie podskakiwał wprawiając naszą przynętę w pionowy ruch co jakiś czas delikatnie podciągając ją do siebie.

3

Metoda, którą postarałem się Wam opisać na pozór jest bardzo prosta i nieskomplikowana. Trzeba jednak poświęcić jej wiele godzin nad wodą jak każdej technice, aby dojść do perfekcji. Należy dobrać odpowiedni sprzęt oraz przynęty, aby można było grać tak jak okonie lubią. Powodzenia!

 Piotr Duda

 

 

 

Udostępnij artykuł na:

wróć do listy
bannery
bannery
AOE
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner
  • banner