Test żyłki Sensei BREAM

Gdy zobaczyłem na wyświetlaczu telefonu „Seba” wiedziałem, że jedziemy na leszcze. Świetnie się składa pomyślałem. Przecież mam do przetestowania nową żyłkę Mikado Sensei Bream.

Następnego dnia z samego rana zameldowaliśmy się na ulubionym odcinku Wisły. W miejscu w którym duże leszcze nadrabiają zaległości pokarmowe po tarle.

Miałem zamiar wędkować dwoma metodami. Pierwszą część dnia federem a po południu i wieczorem zestawem skróconym. W tym celu nawinąłem na kołowrotek 150m żyłki Mikado Sensei-Bream o wytrzymałości 6,60kg-0,22mm.

Natomiast do tyczki wykonałem kilka zestawów na żyłce głównej 5kg-0,18mm i do tego przypon 4,20kg-0,16mm również z żyłki Sensei-Bream.

Używając żyłki do dwóch odmiennych metod i stosując ją jako żyłkę główną i przyponową mogłem przekonać się o jej uniwersalności.

Dodatkowo trudne warunki jakie panowały na tym odcinku Wisły czyli dno najeżone ostrymi kamieniami, patykami i głazami w zupełności oddawały charakter poligonu do testów.

 

Przed żyłką Sensei-Bream trudne chwile.

 

Po całodziennym wędkowaniu, wyholowaniu kilku większych ryb i dziesiątkach zaczepów między kamieniami. Po holach w których bez wątpienia żyłka szorowała po kamieniach mogłem stwierdzić, że po za urwanymi haczykami w twardych zaczepach żyłka nie zawiodła. Po nad to jej powierzchnia wygląda podobnie jak tuż po nawinięciu. Nie jest postrzępiona i nie tworzą się na niej zadziory.

Cechy użytkowe jakie da się zauważyć to:

 

  • zaskakująco duża wytrzymałość;
  • gładka twarda powierzchnia,
  • oliwkowo-przeźroczysty kolor,
  • średnia rozciągliwość, dzięki czemu możemy łowić pod dużym obciążeniem i dużym  dystansie,
  • uniwersalne zastosowanie – na kołowrotek i na zestawy spławikowe, na żyłkę główną i przypony,
  • duża wytrzymałość na węźle,
  • 150m na szpuli w praktycznym opakowaniu które chroni żyłkę przed promieniami słonecznymi.

 

 

 

"Na ryby z Fishunterem"

 

Konkurs "Bitwa na spinningi"

 

"Konkurs ze Szczupakiem w tle"

 

"Konkurs fotograficzny"