W pierwszych dniach
listopada przeprowadziliśmy testy fishunterów na jednym z pięknych
rynnowych jezior. Team Mikado w składzie Jarek, Wojtek, Darek,
Maciek i Garbus postawili sobie za cel zmierzenie się z jeziorowymi
okoniami i sandaczami, ale jak się później okazało, szczupaki
również nie odmówiły sobie skosztowania silikonowego wabika.
W dniu przyjazdu jak na
listopad aura była wręcz zaskakująca, prawie 17 stopni i piękna
słoneczna pogoda ze stabilnym ciśnieniem wróżyły obfite połowy.
Jednak następnego poranka, po raz wtóry okazało się, że pogoda jak
kobieta zmienną jest. Od wczesnych godzin rannych utrzymywała się
gęsta mgła, często utrudniająca obserwację wody z zimnym wschodnim
wiatrem. Jednak twardzi i doświadczeni w boju członkowie Teamu
Mikado nie podali się i już pierwszego dnia zostały złowione
szczupaki, okonie i sandacze. Choć ilości nie powalały na kolana to
jednak mając na uwadze zasobność jeziorowej ichtiofauny oraz nagłą
zmianę pogodową i tak zakończyliśmy wędkowanie zadowoleni. Tym
bardziej, że prototyp nowego koloru, który dostępny będzie już od
nowego sezonu okazał się strzałem w dziesiątkę, jeżeli chodzi o
sandacze czy okonie. Równie skutecznym okazał się
kolor
68, który nawet po zmroku odnajdują sandacze w ciemnym
eutroficznym zbiorniku o nieco zielonkawo – oliwkowej wodzie.
Fot. Listopadowy test Fishunterów
Drugiego dnia już od świtu widać było kolejną
zmianę pogodową. Leniwie pokazujące się słońce nad horyzontem
uparcie walczyło z utrzymującą się mgłą i wygrało tuż przed 9 rano,
z czego cieszyliśmy się ogromnie. Na pierwszy plan poszły okoniowe
górki. Oczywiście nadal poza prototypem kolorystycznym rządził kolor
68, ale w niczym mu nie odstępował
kolor 117 jak również
50T
czy 182. Około południa postanowiliśmy sprawdzić dzienną sandaczową
aktywność. Po kilkunastu minutach łowienia, odnaleźliśmy z pośród
wielu kolorów fishunterów, który bezustannie prowokował sandacze do
ataku a był nim oczywiście 68,
który podczas tej wyprawy stał się numerem 1. Wszystkie ryby skusiły
się na dziesięcio i pół centymetrowe fishuntery na
główkach między
10 a 15 gram.
Tak, więc pierwsze
listopadowe testy naszych flagowych przynęt już za nami. Fishunter
znowu okazał się przynętą, która w rękach wędkarza potrafi skusić
najbardziej leniwe i bezczynne ryby do ataku.